Długo się nie pojawiały ale... cóż. Jak widać po temacie, mogę być punkiem... ale zanim opowiem o tym,
podsumuję kilka ostatnich dni, aby Dashie (oczywiście pozdrawiam
) się nie darła. Dobra, więc ostatni nic się nie działo... w szkole rozwaliliśmy ławkę... nic nowego. Zawsze coś się u nas spieprzy. U minie jedyne co, to w poniedziałek (03.06.2013) byłam u psychologa. Czułam się jak chora psychicznie dziewczynka z psychiatryka. Brr. W dodatku 13 będę musiała tam wrócić. Whyyyyyy...?. Ale przynajmniej moja Best Friend, Kociputek* (Kociaaaaaa <3) się o mnie martwiła. To było miłe
.Więc to tyle.
Co do tematu...
Według mego kochanego braciszka (pozdrawiam), w przyszłości będę punkiem. Straszne. Ale cóż, glany nie znaczą, że jestem lub będę punkiem. punkiem. Ani to, że słucham i uwielbiam punk/punk rock. Ani to, że nieraz podoba mi się styl punk'ów. Szlak, z grubsza to to znaczy. Aj. Ale w punk'ach niema niiiic złeeeego... prawda? No nic. Albo zmienię swój gust muzyczny i przestane lubić styl "punk"... albo się do tego przyzwyczaję. Nic to, do zobaczenia w następnym poście!!!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz